Zainwestuj w jedną ładną sukienkę

Nie wiem czy inne kobiety też tak mają,  ale….

Noszę mało, a w szafie mam dużo…

Wszystkie ubrania w mojej szafie są granatowe, ewentualnie niebieskie i niebieskie…

Kupiłam to ubranie, bo mi się podobało w sklepie, ale nie wiem do czego mam je nosić…

Poszłam do sklepu, przymierzałam i przymierzałam, a potem niezręcznie było mi nic nie kupić…

Nie wiem co mi pasuje…

Nie mam stylu…

To są słowa, które słyszę od kobiet w czasie przeglądów szafy i w czasie konsultacji.
Nie jesteś sama, wiele z nas ma podobnie. Kupujemy dużo, bo narracja wokół nas do tego zachęca: ubierz się według najnowszych trendów, gdy jesteś modna to także jesteś szczęśliwa, gdy ubierzesz się pięknie to poczujesz szczęście, radość, znajdziesz miłość swojego życia, wszystko będzie łatwe…

Co do kolorów, to David Zyla, amerykański kolorysta i stylista, a także autor książki: Color your style, pisze o kolorach bazowych. Każda (i każdy) z nas je ma, ale w zależności od charakteru i typu urody, wybieramy coś innego. Kolory bazowe, to te, które przeważają w twojej szafie: czarny na przemian z szarym, granat i odcienie niebieskiego, brązy i beże, khaki i odcienie zieleni.

Jak wygląda zawartość Twojej szafy?

Co przeważa u Ciebie?  U mnie najwięcej jest granatu.

Aby zawartość szafy nam się nie nudziła, należy bazę uzupełnić o dodatki, o kolory które dobrze komponują się z podstawowymi, o odrobinę szaleństwa w biżuterii, butach, o lekki przytup w nakryciach głowy. Ale może być też tak, że nic  z tego nie wybierzesz poza pomadką na ustach lub kolorem na paznokciach i fryzurą z lekko wygolonym bokiem… To Ty wybierasz.

Czy kupiłam kiedyś ubranie, by nie zrobić przykrości sprzedawcy? TAK. Naucz się mówić ‘Nie, dziękuję’.

Czy to możliwe, że nie masz stylu i nic do Ciebie nie pasuje? Nie jest to możliwe, bo styl wynika z typu urody, koloru skóry i włosów, z kształtu sylwetki… Wszystko to masz dane od urodzenia. A reszta to twój charakter i upodobania. To czego NIE lubisz, już wiele mówi o Twoim stylu.

Zainwestuj w jedną ładną sukienkę: prostą i w stonowanym kolorze. Do niej dobieraj przeróżne dodatki – torebki i biżuterię. Baw się tym i szukaj nowych kombinacji. W ten sposób zawsze będziesz miała w co się ubrać. Taką oto radę, wszystkim kobietom daje Iris Apfel w dokumencie na temat jej życia i kariery.

Kilka słów o noszeniu biżuterii

Według mnie biżuterią należy się bawić. Szukaj połączeń nieoczywistych, niekoniecznie nosić kolczyki do kompletu z bransoletką i naszyjnikiem. Dziś w ubiorze codziennym dużo łatwiej pozwolić sobie na eksperymenty niż dawniej. Kiedyś etykieta nie pozwalała na szaleństwo. Dziś możesz mieć kilka rożnych łańcuszków na szyi, pierścionki na każdym palcu czy całą gamę szeleszczących i dzwoniących bransoletek. Poza tym nie zapominaj, że istnieją broszki, zawieszki do torebek, breloczki, kolorowe łańcuchy, frędzle, kokardy i apaszki. 

Jednakże ilość elementów biżuterii w sytuacjach biznesowych ograniczona jest do trzech, a obrączka ślubna liczy się jako jeden z nich. Jeśli w twojej pracy czy biznesie, obowiązuje dress code, to warto pamiętać o tej zasadzie, by nie wyglądać jak choinka.

I jeszcze kilka zasad

Biżuteria blisko twarzy, pozwala przykuć uwagę do oczu i tego co mówisz.

Jeśli jesteś posiadaczką dużego biustu, to upewnij się że naszyjnik nie „dynda” na wysokości twojego brzucha, to zmienia proporcje sylwetki.

Ciężka i duża biżuteria pasuje do kobiet o obfitych kształtach. Natomiast lekka biżuteria,  dobrze komponuje się z drobnym  ciałem.

Oglądaj się w lustrze.

Moja rada jest taka, zawsze bez względu na to czy dobierasz biżuterię czy tylko ubranie, oglądaj całą sylwetkę w dużym lustrze. Niektóre lustra zmieniają proporcje i kąty, dlatego upewnij się ze Twoje lustro nie zniekształca obrazu i możesz zobaczyć siebie w pełni. Dlaczego to jest ważne? W krzywym zwierciadle nie spodobasz się sobie, będziesz albo niezadowolona z tego jak wyglądasz, albo będziesz przebierać się kilka razy, by osiągnąć efekt idealny. Znamy to wszystkie. To zabiera czas i energię i dobry humor z samego rana. Po drugie, oglądanie całej sylwetki, pozwala zobaczyć stylizację w całości, a tylko wtedy masz pełny obraz i widzisz całą kompozycję.

Powodzenia.
Aneta Ryfczyńska
_________________

Autorka bloga o świadomym ubieraniu się: Życie na miarę, który można czytać na stronie: anetaryfczynska.pl

Regularnie pisuje StyLOVE Listy Elektroniczne, czyli newsletter na temat autentycznego wyglądu. Jeśli jesteś zainteresowana listami, zapisz się na stronie anetaryfczynska.pl pobierając e-book’a Mistrzyni Dbania o Siebie.

Aneta napisała także 3 książki dla dzieci, z których jedna, pod tytułem Lulu, właśnie została wydana w języku angielskim. Więcej o książce dowiesz się na stronie: https://www.subscribepage.com/lulu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *